Fotografia jako sztuka, czy raczej zwyczajne pstrykanie zdjęć?
W dzisiejszych czasach bardzo wiele się pstryka, pstryka zdjęć. Praktycznie każdy posiada w domu aparat cyfrowy, czy to zwykłego kompakta, czy może coś bardziej zaawansowanego, jednak czy każdy z nas może nazwać siebie fotografem? Nazwanie własnej osoby fotografem to pewna odpowiedzialność, której niestety wiele osób nie ma. Fotograf to osoba „tworząca” zdjęcia. Tworząca wziąłem w cudzysłów, ponieważ właśnie na tworzeniu chciałem się skupić. Tworzenie zdjęcia to nie jest jakieś pierwsze lepsze pstrykniecie sobie fotki. To nie jest takie o… naciśnięcie spustu migawki. Osoby zajmujące się zawodowo tworzeniem zdjęć zwyczajnie mają do tego duszę i tę duszę wkładają w zdjęcie. Zdjęcie staje się wtedy wyrazem emocji oraz uczuć, dzięki którym staje się zdjęciem ciekawym i wartym obejrzenia.
Zwyczajni pstrykacze zdjęć po prostu nie doceniają tego, że ktoś przy robieniu zdjęcia się męczy, poci, szuka odpowiedniego kadru. Ci laicy po prostu zasypują wszystkich swoimi beznadziejnymi zdjęciami w oczekiwaniu na pochwały i aplauze. Nie można pozwolić na to, aby Internet zalała fala beznadziejności! Nie pozwólmy na to!